z wiadomych przyczyn jestem niezmiernie przewrazliwiona na jakiekolwiek formy antysemityzmu. ale najbardziej ze wszystkiego boli mnie polski antysemityzm. i nie wiem, czy bardziej mnie boli ten jawny, w formie radia maryja ("Ja to nazywam aj waj szalom. Widać, że to jest religia handlowa. To jest handel, a nie religia w Boga"), czy ten zawoalowany, w formie psedo-intelektualnych artykulow jak ten
tutaj. nie powiem, jak slysze moich czlonkow rodzinych twierdzacych ze "ameryka przeciez rzadza zydzi" albo jak mi siostra kiedys powiedziala, ze moja S.P. babcia omalo zawalu nie dostala, po tym jak sie dowiedziala, ze moj chlopak (teraz maz) to zyd, to az sciska mnie w zoladku. jak moi tesciowie byli w polsce po raz pierwszy mialam straszna paranoje, ze jakos doswiadcza tego anytsemityzmu. moi tesciowie, jak to okresla moja szwagierka to "born again jews", w sensie, ze wychowali sie oboje w tradycji zydowskiej ale bez wiekszego zangazowania. cos na ksztalt katolika, ktory chodzi do kosciola raz do roku na wielkanoc. kilka dekad temu stali sie jednak duzo bardziej religijni i obecnie generalnie wszystko sie kreci wokol synagogi i jewishness. tak wiec w tym kontekscie mialam lekka paranoje, zeby ich uchronic od tego naszego swojskiego antysemityzm. szczescie w szczesciu, ze ani oni ani moj maz nie mowia ani nie czytaja po polsku, i sa w zwiazku z tym kompletnie odizolowani od pewnych wypowiedzi. i od tych ks. rydzyka i od tych zawoalowanych.
***DOPISEK
z moim mezem poruszalam kilka razy temat polskiego anytsemityzmu, ale nie za bardzo, bo raz to starsznie mi przykro, ze czlowiek, ktorego kocham, moze byc kiedykolwiek celem czegokolwiek motywowanego nienawiscia, a dwa, ze mi wstyd potwornie. w kazdym razie jego zastanawia to, jak mozna byc anty-ktos/cos, czego sie nie zna i raczej pewnie na oczy nie widzialo. na krakowskim kazimierzu jest synagoga, w ktorej nie ma nabozenstw, poniewaz nie moga zebrac 9 mezczyzn do
minjanu. wiec w tym swietle watpie, czy polak kiedys mial stycznosc zydem. teoria mojego meza jest taka, ze wynika to tylo wi wylacznie z ignorancji. trudno sie nie zgodzic.