Wednesday, April 1, 2009

łoże boleści

saga łóżkowa goes on. po zakupie nowego łóżka (ramy), pościeli, kołderki, instalacji wszystkich owych, pozbyciu się starego (defakto nowego) łóżka i materaca, dostarczeniu przez miłych panów z macy's nowego materaca POŁOŻYLIŚMY SIĘ WRESZCIE. i osz k'wa. ławka w parku to przy tym materacu to normalnie puchowe piernaty. hubby twierdzi, że zrobiły mu się siniaki. taki twardy jest ten materac. w macy's kazali nam czekać 30 dni do wymiany, i że się najprawdopodobniej PRZYZWYCZAIMY. fakt, z dnia na dzień budzę sie coraz mniej obolała, ale ideą tej całej akcji było wymarzone-idealnie-komfortowe-jak-puchata-chmurka łóżeczko. więc trochę nie bardzo. stej tuned for apdejts.

p.s. rozmiar king wymiata.

7 comments:

ania said...

Rozwalilas mnie tym lawkowym porownaniem. Poczekajcie, rzeczywiscie, jeszcze troche. Moze to pierwsze wrazenie.
PS. Matko, jak ja bym chciala miec king size. Niestety, sypialnia za mala.

ania k said...

ania, drugie skojarzenie jakie mialam, to jak sie spalo w PKP na tych siedziskach. a king size warto, nawet jak sie nic innego w sypialni nie zmiesci. zwlaszcza jak juz sie pojawi Wasza pociecha ;-)

AnetaCuse said...

Normalnie jakbym siebie czytala. Dokladnie tak samo mielismy z mezem i niestety materac trzeba bylo wymienic i to juz po tygodniu, bo chodzilismy jakby nas ktos zdzielil kijem baseballowym po gnatach. Czekam na cd. sagi.

hjuston said...

to ja jeszcze proponuje dokupienie mojego hula hop. dwie pieczenie na jednym bolu.

ania_2000 said...

to nie taniej polozyc sie i spac na podlodze?:)))

etam - jak juz mowilam, nie lubie twardych materacy, ja bym sie nie przyzwyczaila nigdy.

ania k said...

ania_2000 - dokladnie, efekt by byl ten sam, tylko taniej o kilka tysiakow :-( wiec na pewno wymieniamy na inny

salon nowojorski said...

Ale może za to kręgosłupy będziecie mieli super zdrowe? No pain, no gain...