Monday, November 17, 2008

if this is your first night at fight club you have to fight

normalnie widzę jak w slo-mo jak dopada mnie dół. wczoraj było ok, dziś nie jest ok. myślałam, że pewne niewygodne sprawy jestem w stanie zracjonalizować, mind over matter, when life gives you lemons make lemonade, i zachować się jak rasowa dama salonowa, z wdziękiem i klasą, a jednak. w dniu takim jak dziś przydałby się alter ego, jak w fight club, ktory by mi porządnie przyłożył.

3 comments:

Anonymous said...

Oj, cos ten poniedzialek nie za dobry dzisiaj.

evek/ewwwek/ewa said...

ja to juz sie lepiej nie odzywam ;O(

Anonymous said...

ja mam jakiegos dola ostatnio i jestem bardzo zestresowana i sie martwie. Wiec Cie rozumiem. Na dodatek sluchanie NPR i BBC w drodze do pracy nie nalezy do specjalnie podnoszacych na duchu.