Monday, November 3, 2008

with bated breath

no więc. już jutro. chyba oszaleję z tego suspęsu. bardzo żałuję, że nie mogę jeszcze w tych wyborach głosować. założę się też od 20 bucksów, że nie będziemy znali rezultatów ani jutro w nocy, ani w środę, ani przez najbliższe dni czy nawet tygodnie. będą recounts, contests, będzie wywlekany ACORN, dużo też ludzi głosowało przez absentee vote, zanim wszystko jedni zliczą, potem drudzy podważą .... mam nadzieję, że się mylę. w każdym razie: GO OBAMA.

6 comments:

evek/ewwwek/ewa said...

w dzisiejszym wydaniu Nightline w ABC prowadzacy zadal pytanie: a co jesli wszystkie sondaze sie myla?!

ja tam do sadazy podchodze z rezerwa...
bosz... ale zeby juz byla sroda!!!

btw - nawet jesli nie mozesz glosowac w tych wyborach jeszcze to i tak wazne, ze mozna to wszystko obserwowac tutaj - w Ameryce. ta kampania to niezwykle przezycie! ;O)

GO OBAMA!!!!

no i szkoda tylko, ze jego babcia nie doczekala 4 listopada... to niesprawiedliwe!

Anonymous said...

tez nie wiem...i tez przezywam!!! Na srode nie czekam bo mam dluga wizyte u dentysty, czekam na czwartek.

Anonymous said...

Mimo wszystko mam nadzieje, ze dowiemy sie dzis w nocy. Szampan sie chlodzi.

Anonymous said...

ja mam nadzieje, ze jednak dowiemy sie dzisiaj.. ale nie zdziwie sie wcale jesli scenariusz bedzie wlasnie taki jak napisalas...

Anonymous said...

dobry pomysl z tym szampanem. moze tez jakiegos kupie. bezalkoholowego znaczy sie

Anonymous said...

go obama


zapomnialam dodac