Wednesday, September 17, 2008

buzzkill

ostatnimi dniami co wlacze tv/radio mam coraz wiekszego dola mowiac szczerze i coraz bardziej sie boje. ze bedzie zle a potem jeszcze gorzej. przypomina mi to troche okres z przed 7 lat, kiedy wlaczalam media ze sciskiem zoladka, spodziewajac sie najgorszego. slowa klucze ostatnich kilku dni to "armagedon", "blood bath", "epic distaster", nic innego sie nie slyszy tylko sama kila-mogila, swiat zmierza ku koncowi. dlatego mila odmiana byl wczorajszy colbert report a konkretnie gosc programu, rick reilly, zalozyciel nothing but nets. niesamowite, jak najprostsze rozwiazania sa genialnie efektywne. na malarie umiera ponad milion osob rocznie, glownie w afryce. $10=jedna siatka na lozko chronica przed komarami malaryjnymi=jedna osoba, ktora ma szanse nie umrzec na malarie. proste. dokonalismy malej donacji, rownowartosc wieczoru w kinie. za kilka miesiecy znowu cos wyslemy. w emailu z podziekowaniem dowiedzielismy sie, ze:

"As you read this, a mother and her children are being given a mosquito net. An aid worker is showing them how to hang the net over their bed.

Tonight, she and her children will sleep safely under this net. Later—perhaps tonight, maybe in a week—a malarial mosquito will enter their hut, intent on feeding. It will buzz around the room as they sleep, and they’ll be unaware of the killer lurking nearby. As it approaches the family, it will seek rest on the net hanging conveniently close to their bed. But this will be the last act it makes before it’s crippled, forever incapacitated by the insecticide embedded in this protective bed cover.

You’ve just protected someone from malaria. You’ve sent a net and saved a life. For that we want to say thank you."



4 comments:

Anonymous said...

No i pieknie. My przez Children International sponsorujemy dwojke dzieci z Ekwadoru i Meksyku.

ania k said...

ania, super, bardzo chwalebne. na marginesie MUSZE dodac, ze mi sie to kojarzy z filmem "about schmidt" :-) wiesz o czym mowie?

Anonymous said...

Pewnie o czyms, co zrobil Jack Nicholson? Nie widzialam tego filmu.

ania k said...

ania: no to polecam. ja bardzo lubie ten film.